czy u Was już pachnie piernikiem?

             Nasz piernik wyrasta powoli za dzień/ dwa pewnie zostanie upieczony przez mamę -ja już na stancji więc niestety nie pomogę, za to zaraz po powrocie zajme się pieczeniem małych pierniczkowych i imbirowych ciasteczek. Zarówno takich które będą kusić na choince jak i tych na świąteczny stół.
          Ten tydzień zaplanowany mam po brzegi. Muszę porozglądać się za prezentami, zdać dwa egzaminy, zacząć pisać wreszcie pracę i pozałatwiać masę "papierkowej roboty". Najgorsze oczywiście są dla mnie te porezenty: znów mam to samo pytanie co zawsze- co tu kupić danej osobie??(też tak macie?)
        Jeśli chodzi o prace naszę to powoli ich ilość się powiększa...zarówno ilość bombek jak i aniołków rośnie w tempie zastraszającym. Coraz więcej znajomych prosi przynajmniej o jedną bombke na stół, czy minimum 4 aniołki na choinkę.. nas natomiast najbardziej cieszy to, że się podobają- gdyby się nie podobały to chyba by nie chcieli nie?;)
A teraz uciekam do toksykologii.. 

Aniłków pokazywać nie bede po raz koljny i bombek...ale mam jeszcze takie cosik






Pamiętajcie o zabawie z poprzedniego wpisu ;)

Komentarze

  1. Ja nigdy nie wiem co kupić facetom. To jest chyba największy problem świąteczny dla mnie. Z kobietami nie mam takiego dylematu, bo żadna nie robótkuje, a wszystkie lubią ręcznie robione prezenty :) A co do pierniczków i innych ciasteczek świątecznych to myślałam, że w tym roku "mi się upiecze" ich wykonanie, ale wczoraj dostałam nakaz i nie mam już odwrotu :D (a jestem w "delegacji" i po powrocie będę miała jedynie kilka dni na przygotowania). Ależ się rozpisałam :D

    Śliczny krzyżykowy Aniołek, a aniołki i bombki, o których pisałaś możesz śmiało pokazywać (nawet jeśli są takie same), bo bardzo przyjemnie się je ogląda. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na egzaminach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze Efo, że mamy ten sam problem z prezentami ;) też zawsze największy problem mi sprawiają jeśli chodzi o prezenty.
      CO do pierniczków chętnie bym Ci pomogła..uwielbiam piec- to takie dla mnie jest relaksujące po całym tygodniu na uczleni(bo najczęściej w weekendy tylko oddaje się tej pasji kiedy to już jestem w domu).
      Bardzo dziękuje za miłe słowa :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Karczochowe bombki krok po kroku - DIY

Zmiany, zmiany, zmiany....

Podkładki pod kubeczki i filiżaneczki ;)