piątek, 31 lipca 2015

Piątkowe gotowanie - wege smalec

Zaczyna mi wchodzić w nawyk to kuszenie Was pysznościami w późnych godzinach wieczornych... ;)
Jako, że staram się unikać potraw tuczących dziś chciałabym Was ugościć....smalcem :P
Ale nie będzie to smalec taki jaki większość z Was kojarzy z domów. Mianowicie będzie on zawierał w swoim składzie kaszę, oraz warzywa i owoce- ściślej jabłko.  Przepis na ten pyszny przysmak znalazłam na Jadłonomii  którą to stronę serdecznie Wam polecam !! 

Przepis znajdziecie TU


Smalec na chlebie z samych ziaren o którym pisałam tu 




Smacznego!!

Udanego weekendu,
Kasia


środa, 29 lipca 2015

Szydełkowa serwetka

Witam Was
Coś dawno nie było. Wybaczcie...
Nie chce tu się tłumaczyć, sami pewnie wiecie jak to czasami bywa. Dziś chciałabym Wam pokazać  serwetkę wykonaną na szydełku. Serwetka wykonana jest białym kordonkiem. Ma średnicę 45 cm. 

Podoba się?


Chciałabym Wam również pochwalić się tym,iż otworzyłam działalność i jeśli tylko coś Wam się podoba i chcielibyście to mieć dla siebie już niedługo będą linki obok do miejsc gdzie będziecie mogli zakupić wybraną przez siebie rzecz. Ewentualnie piszcie na meila- zapraszam.


Pozdrawiam,
Do piątku,
Kasia

piątek, 24 lipca 2015

Piątkowe gotowanie - Kurczak w curry


Jakiś czas temu w pewnej sieci polskich sklepów zakupiłam makaron firmy Barilla ( o ten ). Ponieważ z racji pogody nie mam chęci gotować szukam sposobów na szybkie przyrządzenie posiłku, a mój brat po treningu domaga się nie tylko białka ale i węglowodanów postanowiłam, że zrobię ten makaron. I muszę Wam przyznać - makaron tej firmy (na pewno udam się by szukać innych rodzajów) bardzo smakował bratu. Ugotowany al dente znakomicie nadaje się do tego oto kurczaka w curry podanego z burakami (ostatnie weki z tamtego roku ;) ) No i co najważniejsze - wraz z pokrojeniem mięsa w kuchni byłam niecałe 20 min.




Udanego weekendu. 
Kasia


wtorek, 21 lipca 2015

Zawieszki decoupage

Żeby nie było, że znikłam na zawsze... bo tak nie jest. Jakoś wciągnęło mnie szaleństwo maszynowe w komplecie z nieodłączną nitką i igłą. Szyje sobie spódnice, bluzki, a nawet....... tajemnica :P. Tyle, że nie wiem czy pokazywać....
Poniżej dwie skromne zawieszki zrobione z wykorzystaniem techniki decoupage i craca dwuskładnikowego. 

Zdjęcia robione późnym wieczorem (serwetka na której leża także niebawem )




Pozdrawiam, 
Kasia

sobota, 18 lipca 2015

Piątkowe kucharzenie w sobotę

Witam, chciałam Was bardzo przeprosić za chwilową ciszę na blogu. Czasami w życiu nieoczekiwanie stanie się coś na co nie mamy wpływu- tak właśnie w kończącym się już tygodniu było i u mnie.  W ramach przeprosin dziś zapraszam na słodkości i mrożoną kawę.


Sernik na zimno

Składniki:
- gęsty jogurt waniliowy ( schłodzonego )
-250 ml śmietany kremówki 36% (schłodzonej)
- 2 galaretki
- cukier puder do smaku ( około 4-5 łyżek)
-około 4 łyżki żelatyny
-owoce ( u mnie nektarynki ale może być większość owoców - w końcu na nie sezon ;) )

Rozrobić galaretki i odstawić by lekko stężały. Żelatynę rozrobić w małej ilości wody. Kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Następnie dodać jogurt, pamiętając o tym by cały czas miksować. do przestudzonej żelatyny dodać 2-3 łyżki masy, po czym dodać  tą żelatynę do całej serowej masy i dokładnie zmiksować. Masę przełożyć do wyłożonej folią blachy ( lub innego naczynia). Udekorować owocami. I przykryć tężejącą galaretką.

(Na spód można położyć biszkopty)



Kawa mrożona - banalnie prosta
- dwie łyżki kawy rozpuszczalnej
- szklanka mleka
- cukier trzcinowy
- lody - takie jakie lubicie
- na te gorące dni polecam dodać około 2 łyżeczki likieru miętowego (opcjonalnie)

Wszystkie składniki zmiksować, przelać do szklanki. 
Voila ;)


Smacznego i udanego weekendu

Kasia

środa, 15 lipca 2015

Serwetnik postarzany w aniołki

Dziś chciałabym pokazać Wam szkatułkę która bardzo długo czekała na swoją kolej. Zrobiłam ją zaraz po tym jak Ewa ( linkt tu - KLIK) pokazała mi jak wykorzystała serwetkę która dostała ode mnie po jednym z candy. Ponieważ bardzo, ale to bardzo spodobała mi się postanowiłam wykonać taką samą. Choć ja w decoupage dopiero raczkuje i serwetnik nie wyszedł mi tak pięknie jak Ewie szkatułka  to mam nadzieję, że choć w malutkim stopniu Wam się spodoba.

Było duuuużo przetarć

Użyłam cracka jednoskładnikowego w całej pracy

Serwetka przyklejona metodą na żelazko





Miłej drugiej połowy tygodnia.
W piątek kolejne kucharzenie ;)
Pozdrawiam,
Kasia

P.S. Ewo dziękuję za pomoc raz jeszcze :*

piątek, 10 lipca 2015

Piątkowe gotowanie


 Witajcie...
Stwierdziłam, że pokuszę Was dziś na przygotowanie na weekendowy obiad ....lasagne ze szpinakiem i mięsem.


Co potrzebujecie?
- ok 12 płatów makaronu do lasagne
- opakowanie szpinaku mrożonego (lub dwie, trzy duże garście świeżego)
- 5 ząbków czosnku
- cebula
- 1 łyżka śmietany (lub około 3 łyżek mleka - też się sprawdza)
- 400-500 g mięsa mielonego u mnie drób ( a najlepiej wołowina)
- 1 łyżeczka wędzonego papryki ( nie trzeba ale daje lepszy smak), tymianek, oregano, zioła prowansalskie, papryka czerwona ostra (lub chilli)
- duży koncentrat pomidorowy
- 2 łyżki oleju +4 łyżki masła ( u mnie w obu przypadkach olej kokosowy)
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki mleka
- szczypta gałki muszkatołowej
- ser żółty - tu ilość zależy od waszych upodobań i wielkości naczynia
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Płaty podgotujcie w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu ( ja gotowałam ok 4 min). Następnie polecam rozłożyć każdy płat oddzielnie- by się nie skleiły i były w miarę...proste ;). 
Warstwa mięsna :
Na patelnie wlejcie około 2 łyżki oleju. Wrzućcie pokrojoną w drobną kostkę cebulę i poczekajcie, aż się zeszkli. Dodajcie mięso mielone,podsmażcie. Dodajcie  2 ząbki czosnku, koncentrat pomidorowy, wędzonej papryki, tymianek, oregano, zioła prowansalskie, papryka czerwona ostrą oraz sól do smaku. 
Warstwa szpinakowa:
Na Patelni rozpuśćcie 2 łyżki masła po czym dodajcie szpinak. Dodajcie 3 ząbki czosnku, śmietanę (lub mleko) i doprawcie solą i pieprzem. Podduście jeszcze około 5 min.

Sos beszamelowy:
Do głebokiego rondelka włóż pozostałe masło ( 2 łyżki). Gdy się rozpuści dodajcie tyle samo mąki i szybko mieszajcie - najlepiej trzepaczką. Nie może się smażyć ani przyrumienić!! Dodaj 2 łyżki mleka cały czas mieszając. Gdy sos uzyska jednolitą konsystencję dodajcie gałkę muszkatołową, sól i pieprz.

Przygotowanie całości:

Naczynie żaroodporne wysmarujcie masłem. Wyłóżcie pierwszą warstwą makaronu, warstwa sosu beszamelowego, mięso, warstwa makaronu,sos szpinakowy i ...tak do wykończenia składników ( u mnie po dwie warstwy. Na koniec musi być sos beszamelowy - grubsza warstwa oraz ser żółty.

Pieczcie około 20-30 min w 200 stopniach.


Smacznego!!

Udanego weekendu, 
Kasia

czwartek, 9 lipca 2015

Książki- tytuły w sam raz na wakacje i nie tylko

Witam,
Dziś obiecany wpis dotyczący książek które ostatnio przeczytałam. Nie było co prawda ich duże (bo tylko 4 od ostatniego wpisu dotyczącego książek (masakra), ale tak jak pisałam ostatnio coś innego mnie wchłonęło ;). Wracając do książek może ktoś z Was wybierze coś dla siebie?

Pierwsze trzy książki zawierają masę przepysznych przepisów - nie czytajcie na diecie chyba, że ćwiczycie silną wolę ;) lub umiecie najadać się...opisami ;)

(zdjęcia jednej książki nie ma tu- pożyczyłam i nie mam jak zrobić zdjęcia)


17. "Szkoła niezbędnych składników" - Erica Bauermeister


Książka niezwykle "smakowita". Historia Lillian która już jako dziecko wiedziała, że przygotowywanie jedzenia i jego konsumowanie  to magia. Tą sztuką pragnie zarazić innych ludzi prowadząc kursy gotowania. Pokazując w jaki sposób i używając jakich składników można " pomóc miłości czy też pozbyć się smutków ( i nie chodzi tu zajadanie stresu!!). Opowieść polecam bardzo! Lekka i przyjemna książka na wakację

18. "Pudełko z przepisami" - Sandra Lee



Kolejna powieść z mnóstwem dokładnych przepisów pochodzących z zeszytu z  przepisami autorki.
Opowiada o tym jak to przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie potrafią zjednać rodzinę i sprawić, że trzy pokolenia kobiet które mimo rodzinnych więzów nie utrzymywały kontaktu razem przeżywają najpiękniejsze chwilę swojego życia. Znajdując wreszcie wspólny język, miłość i zrozumienie nie tylko do siebie, ale także do innych w koło.

19. "Szczęście pachnące wanilią" -  Magdalena Witkiewicz

Uwielbiam książki polskich autorów !! I wystarczy, że jedna z nich mnie zachwyci...a wiem, że i kolejne książki danego autora będę musiała przeczytać! Ta książka przeniosła mnie w inny świat który tak jak  tytule pachniał wanilią, ciastem drożdżowym i pyszną kawą. Historia opowiada o kobietach które zaraz po otwarciu przez porzuconą przez partnera Adę  cukierni, zaczynają się spotykać w tym miejscu wzajemnie wysłuchując siebie, lecząc złamane serca i sprawiając że każda z nich odzyskuje wiarę, że jej problemy już niedługo się skończą. Ta pełna mądrości historia naprawdę podnosi na duchu nie tylko bohaterów, ale także czytelników. Polecam :)

20. "Azyl" -  Izabela Sowa


Książki Pani Izabeli Sowy bardzo bardzo lubię, jednak ta książka według mnie nie jest taka "lekka"... nie mogłam np czytać jej pod ławką podczas nudnego wykładu :P. Napisana jest językiem prostym, aczkolwiek przyznam szczerzę, że jako osoba która czyta gdzie tylko może, czasami musiałam dwa razy czytać jakiś fragment - może miałam taki gorszy moment nie wiem. O czym opowiada? Hmm  O odnajdywaniu własnego "JA", o tym, że czasami trzeba po prostu i dosłownie rzucić wszystko i choć "na chwilę" pobyć samemu z samym sobą. Zająć się rzeczami o których nawet nie myśleliśmy. Wszystko o to by podjąć decyzję : czy zmierzam dobrą drogą? A może skoro nie dajemy rady, nasz "świat się wali" należałby pójść całkiem inną drogą? Dajcie znać czy Wam tą książkę czytało się lekko ...może będę musiała raz jeszcze ją przeczytać??

Na dziś tyle. Jutro oczywiście jak w każdy piątek troszkę sobie pogotujemy - obiecuję, że będzie pysznie!

Pozdrawiam,
Kasia

P.S numery przy książkach oznaczają liczbę książek przeczytanych w tym roku (chyba muszę zwiększy tempo bo coś ich za mało ;) )

środa, 8 lipca 2015

kawa czy herbata?

Witajcie,
Dziś chciałabym pokazać Wam pudełko na ..herbatę wykonane metodą decoupage... cały czas co prawda coś mi w nim brakuje mimo tego iż dół jest ozdobiony bardzo wyraziście... może Wy coś podpowiecie??


Na wierzchu crack jednoskładnikowy

Wzór naklejany metodą na żelazko

W środku brąz bez dodatkowych zdobień.


Na dziś tyle.Jutro pokażę co ostatnio przeczytałam ;)


Pozdrawiam, 
Kasia

wtorek, 7 lipca 2015

Czyżby kolejne Biżu?

Witajcie...
Dziś upał mniejszy to i humor mi dopisuje ;). Mimo, że ostatnio wciąga mnie coś innego niż decoupage czy też krzyżyki ( o materdio nie zrobiłam prawie nic tych róż!!! ) to mam coś w zanadrzu żeby Wam pokazać. Dziś przyszła więc pora  na zawieszkę z .... ptakiem ;)



Bardzo delikatny na białym tle. Z pęknięciami po użyciu crack dwu-składnikowego wypełniony złotem. Do tego czarny rzemyk.


Dajcie znać czy się podoba...


Buziaki, 
Kasia

poniedziałek, 6 lipca 2015

Biżuteria decoupage w maki

Kilka postów temu umieszczałam na blogu bransoletkę wraz z kolczykami. Miło mi, że wielu z Was czy to tu czy też meilowo, spodobała się moja praca (oczywiście dziękuję za wszystkie miłe komentarze czy nawet samo zaglądanie na mój blog!) . Dziś kolejny zestaw tym razem w kolorze ciemnej czerwieni plus biel i maki. Do tego odrobina cracku dwuskładnikowego i złota.
 Bransoletka, kolczyki i zawieszka na rzemyku.



Może być?? ;)

Pozdrawiam gorąco,
Kasia

piątek, 3 lipca 2015

Słodkie bułki z serem

Witajcie,
Nie chce tu narzekać na pogodę, ale mogłaby "odpuszczać" przynajmniej wieczorami   choćby po to by zawekować kolejne dżemy czy też zrobić obiad na kolejny dzień. Ostatnio wymyśliłam sobie bułki z serem - mimo, że jeść takowych nie mogę ale zrobić musiałam - kaprys  - dobrze, że brat lubi słodkości ;) Tak oto trafiłam na forum cin cin i zobaczyłam ten sposób zwijania bułek- po prostu musiałam  go wypróbować ! Przepis na ciasto od dawana był zapisany w moim zeszycie a więc do dzieła....


Składniki :
- 250 ml mleka
- 150 g cukru 
- 0.5 kg mąki
- pół kostki drożdży
- 1 jajo
- ok 60 ml oleju 
- kilka kropel aromatu waniliowego
- szczypta soli

Włączcie piekarnik by się nagrzał do 170 stopni. Mleko, drożdże i łyżkę cukru rozrobić i odstawić do momentu aż drożdże zaczną pracować - zajmuję to około 10 min. Po tym czasie dodajcie resztę składników i wyróbcie ciasto - dokładnie jak każde drożdżowe. Po czym znów należy odstawić ( mi średnio to zajmuje od pół godziny do 45 min - w zależności od temperatury  drożdży).

W tym czasie przygotujcie sobie serowe nadzienie do którego potrzeba:
-250 g sera białego 
- 1 żółtko
- opakowanie cukru  waniliowego + cukier zwykły do smaku (tu już zależy od waszych preferencji smakowych, zazwyczaj jest to około 4 łyżek )

Wszystko dokładnie wymieszajcie.

Jeśli wyrosło ciasto uformujcie bułki ( albo zwykłe - okrągłe, albo jeśli Wam się podobają zróbcie je tak jak uczy BeataSz z cin cin ;) )

Przed włożeniem do piekarnika posmarujcie białkiem, lub mlekiem. Pieczcie około 25 min.






Jak robię lukier? Bardzo prosto!
Potrzebujecie :
- 0,5 szkl. cukru
- 2 łyżki śmietany 
- 1 łyżeczka masła

To gotujemy doprowadzamy do wrzenia po czym od razu dodajemy 4 łyżki mleka w proszku. Zdejmujemy z ognia i szybko mieszkamy by nie zrobiły się grudki. Polewamy na ostudzone wypieki.

Smacznego ;)


Miłego weekendu Kochani,
Kasia


A może sweterek?

Hej! Wiem, że za oknem gorąco, ale może skusicie się na sweterek? ;) W moim życiu co chwila wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie- czas...