czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia

Wigilijne dzień dobry!


Zdrowych,rodzinnych i  spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz Szczęśliwego  Nowego 2016 Roku! I oby było tak jak w wierszu ks. Jana Twardowskiego : 


Pomódlmy się w Noc Betlejemską,

w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy

porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze

pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

Niech anioł podrze każdy dramat

aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło -

było zwyczajne - proste sobie -
by szpak pstrokaty, zagrypiony,
fikał koziołki nam na grobie.

Aby wątpiący się rozpłakał

na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
na zawsze wzięła w swoje ręce.

Ks. Jan Twardowski


Pozdrawiam, 
Kasia

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Piernik

Dziś przepis na jeden z pierników jakie upiekłam na tegoroczne święta. Piernik pochodzi z książki  pt. "Nowe przepisy siostry Anastazji. To piernik który gości na naszych stołach bardzo często (nie tylko od Święta). Ciasto zawsze wychodzi i jest bardzo wilgotne od razu po upieczeniu. A oto przepis::

Składniki:

  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 3 szklanki mąki pszennej 
  • ok. 200 g miodu
  • 1 szklanka kwaśnej śmietany 
  • 200 g margaryny  
  • 1 łyżeczka sody 
  • ok 5 łyżeczek przyprawy do piernika
  • 1 duża łyżka kakao
  • bakalie - u mnie to głównie orzechy włoskie plus 2 małe opakowania  (po 50 g ) mieszanki studenckiej 
  • 2 łyżki zimnej wody


Mąkę, kakao, przyprawę do piernika oraz sodę oczyszczoną  wsypać do miski. W drugiej misce ubić białka na sztywną pianę. W kolejnej misce utrzeć margarynę z cukrem pudrem. Następnie dodać żółtka, miód, śmietanę i wodę. Gdy składniki się połączą dodać bakalie i białka. Wymieszać delikatnie łyżką. Piec w 180 stopniach do suchego patyczka - u mnie troszkę ponad godzinę.  Ja polewam gorzką czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej.





Pozdrawiam,
Kasia

niedziela, 20 grudnia 2015

Pierniczki

Robienie pierników, pierniczków, oraz makowców pochłonęło całą sobotę. Wykończona padłam na łóżko i nawet nie zdążyłam dodać wpisu,przepraszam. Zrobiłam 3 rodzaje pierników i 3 rodzaje pierniczków. No i makowca, ale o nim jutro ;). Dziś tylko pierniczki.
Przepisy mam już od kilku lat, wszystkie pochodzą od innej osoby: a to od babci, a to koleżanek czy mamy. Mam nadzieję, że i Wam zasmakują.


Pierniczki Opłatkowe
( troszkę zmodyfikowane gdyż na spód powinno się położyć opłatek którego u mnie nie ma
w sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na te pierniki z różnymi nazwami ) 


Składniki:

  • 150 g miękkiego masła
  • 150 g cukru pudru
  • 3 jajka
  • 320 g mąki pszennej ( plus do podsypania)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników
  • 2 łyżki kakako
  • po 100 g kandyzowanej skórki z pomarańcza i orzechów włoskich
  • po 50 g wiórków kokosowych i suszonej żurawiny
  • szklanka mleka
  • *

Pierwsze trzy składniki, czyli masło, cukier i jajka ucieramy na gładką masę. Następnie dodajemy składki sypkie  tj. : mąkę, proszek do pieczenia , przyprawę do piernika, kakako i mleko.  Mikser odkładamy jak tylko składniki się połączą po czym wrzucamy skórkę pomarańcza, orzechy włoskie, wiórki kokosowe oraz żurawinę. Odstawiamy na około 10min. (Ciasto jest dosyć rzadkie jednak bardzo szybko zmienia konsystencję). Po tym czasie formujemy okrągłe ciasteczka ( u mnie pomogła zmoczona w zimnej wodzie łyżka która robiłam kleks na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i rozsmarowywałam) i wykładamy na blachę (można ułożyć je na opłatkach) Pieczemy około 20 min w dobrze nagrzanym do 160 stopni piekarniku.

* Opłatki







Pierniczki sklepowe
(skąd taka nazwa- nie wiem, taki dostałam przepis- tak mam)

  • 250 g  mąki pszennej ( plus na podsypanie)
  • 100 g miodu
  • 100 g orzechów (ja użyłam włoskich)
  • 100 g cukru
  • 50 g masła
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajo
  • 5 łyżek letniego mleka
  • przyprawa do piernika ( ok 2 łyżki)

Wszystkie podane składniki zagniatamy i mokrymi dłońmi formujemy kuleczki (uwaga ręce trzeba często moczyć ). Układamy w odstępach na papierze do pieczenia. Pieczemy około 20 min w pierniku nagrzanym do 160 stopni.







Pierniczki przepis podstawowy
(przepis pochodzi z opakowania któreś z przypraw do piernika nie pamiętam jakiej, ale na pewno mam go dłużej niż 2 lata, gdyż tyle czasu taką przyprawę robię sama)

  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g cukru 
  • 150 g masła
  • ok. 250 ml miodu
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika (ok. 4- 5 łyżek)
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • pól łyżeczki soli
  • 2-3 łyżki mleka
Z podanych składników zagniatamy ciasto. Następnie dzielimy na mniejsze części, wałkujemy cienko, i wykrawamy interesujące nas kształty. Pieczemy około 20 min. w 160 stopniach. 




A to co powstało za pomocą  "wykrojników" z Tchibo 
kupionych rok temu w sklepie stacjonarnym



Niektóre pierniczki dekorowałam lukrem, inne będę oblewać czekoladą. jeszcze inne zostaną "suche".

 Spakowane dla znajomych (kilka paczuszek zostało już rozdanych, inne jeszcze czekają)

Smacznego!


Jutro ciąg dalszy przepisów ;)


Pozdrawiam,
Kasia





czwartek, 17 grudnia 2015

Warto przeczytać: Katarzyna Bonda - "Pochłaniacz"

Witam,

Jak Wasze przygotowania do Świąt? Macie czas na lekturę ? Jak pewnie już się zorientowaliście, uwielbiam czytać książki. Ostatnio jednak nic tutaj nie komentowałam i postanowiłam właśnie dziś troszkę to naprawić. Czemu "troszkę"? Hmm ponieważ żadna z przeczytanych ostatnio książek nie zrobiła na mnie takiego wrażenia "wow". Prócz tej o której dziś chce napisać. Jeśli jesteście tutaj często mogliście zauważyć, po lewej stronie, iż książki oznaczane jako przeczytane na liście "Lubie czytać" zmieniały się dosyć często mimo, mego pobytu w szpitalu.

 Ostatnio "utknęłam" na polecanej przez wszystkich książce Pani Katarzyny Bondy p.t. " Pochłaniacz". Jest to pierwsza książka tej autorki którą czytam. W zanadrzu czeka już kolejna część. . .
 Zaczynałam ją czytać będąc jeszcze w szpitalu. Gdzie mimo dużej ilości czasu po prostu nie mogłam się skupić i stwierdziłam, że chyba przez nią nie przebrnę.

Wróciwszy do domu przeczytałam książki z innej półki. Jak co roku o tej porze  roku ( co pewnie będzie dla Was marnotrastwem czasu - trudno) przeczytałam wszystkie 4 książki Pani Anny Ficner-Ogonowskiej -  zwane przeze mnie "Sagą Szczęścia" (chyba już wspominałam o tych książkach).

...I znów zabrałam się za tajemniczego "Pochłaniacza". I wiecie co? Przepadłam bez reszty! Nie wiem czy to dlatego, że czytam w spokoju i mam szanse się skupić, czy to za sprawą tego, iż tak jakby druga część książki pisana jest troszkę inaczej niż początek. Ale wciąga! Wartka akcja, wielowątkowość, poznawanie świata innymi oczami... to tylko nieliczne elementy pochłaniające czytającego. Nie chciałabym zdradzać Wam tu o czym dokładnie jest książka ale z całego serducha polecam Wam tą prawie 700 stronicową powieść.


 Nie mogę się doczekać, aż wezmę do rąk drugą część z serii.

Pozdrawiam,
Kasia

P.S W sobotę obiecane przepisy ; )

sobota, 12 grudnia 2015

Wianek z szyszek i niespodzianka!

Witajcie,
Dziś przybywam z kolejną ręcznie wykonaną rzeczą. Ponieważ zostało mi troszkę szyszek po wykonaniu drzewek postanowiłam tym razem wykorzystać je na..... wianek.Wiem, wiem takich wianków w sieci jest mnóstwo. Ale ten jest mój...robiąc go sama nie wiedziałam co postanie ;D. Szyszki pokryte są sztucznym śniegiem. Wianek ozdobiłam dodatkowo suszoną cytryną (wiem wiem niektóre kawałki z deka przypiekłam - ale robiłam pierwszy raz więc proszę o wybaczenie ;) ), orzechami pomalowanymi na złoto, oraz laskami cynamonu które pachną nieziemsko. Ponieważ jakoś brakowało mi czerwoności, a nie chciałam "przedobrzyć" dodatkiem jest czerwona świeczka, która mam nadzieje, po zapaleniu sprawi, że zapach cynamonu rozniesie się po całym domu.





Dajcie znać czy Wam się podoba ;)

Muszę Wam coś jeszcze powiedzieć. Jakiś czas temu poznałam przesympatyczną osobę, pełną bardzo ciekawych pomysłów która ma własny sklep o  nazwie  Bombowa Mydlarnia. Prowadzi również sprzedaż internetową. . . Jeśli jeszcze nie macie prezentów dla najbliższych,albo sami chcecie zrobić sobie prezent polecam zajrzeć na stronę ( KLIK ). Znajdziecie tam proedukty wykonane z serduchem w składzie posiadające tylko naturalne składniki. I niespodzianka! Na hasło : ROBÓTKOMANIACZKI na kosmetyki marki bomb cosmetics dostaniecie -10% rabatu! (promocja uzgodniona z Ulą trwa do 24.12.2015)

Zdjęcie pochodzi ze strony Sklepu  Bombowa Mydlarnia ( http://bombowamydlarnia.pl/ )



Pamiętam, że obiecałam Wam przepis na pierniczki. Pojawi się najpóźniej w przyszły weekend- zbiorę wszystkie w jeden wór - obiecuje, że będą to przepisy na pierniki i pierniczki które nie muszą "leżakować" ;)


Pozdrawiam,
Kasia


czwartek, 3 grudnia 2015

Drzewka Świąteczne

Tak jak obiecywałam na Facebooku  dziś kolejny post. I nie będzie tym razem nic wykonanego decoupage'm ;) Jakiś czas temu wspomniałam o drzewku z szyszek ( KLIK ). Ponieważ postanowiłam, że zamiast czekać, aż kogoś by zainteresowało postanowiłam, że sama wyznaczę mu ( a właściwie im - bo zrobiłam jeszcze z białymi bombeczkami) właścicieli - dostaną je babcie ;)...to przecież nie mogę być jak przysłowiowy szewc bez butów i sobie oraz rodzicom ( którzy we wszystkich moich decyzjach dzielnie mnie wspierają- a bywa to ciężkie ;) bo ja nerwus) wykonam kolejne drzewka. A wyglądają one tak 
Czerwone:


Zielone




W obu na dole jest mech. W "
zielonym" jak widać na dole mamy jeszcze szyszki - powiedzmy, że spadły, w "czerwonym" orzechy. w obu przypadkach przysypane śniegiem ;)

Nie wiem jeszcze które zostanie u mnie a które pojedzie w rodzinne strony. Ale wiem, że u mnie już powoli czuć Święta które szalenie uwielbiam ;) Niedługo pieczenie pierników i pierniczków :D (chcecie przepisy jakieś? )


P.S. ponieważ wiem, że zagląda tu mama ( tata się jeszcze nie zdradził ) to..odnośnie tego co napisałam wyżej - DZIĘKUJĘ !!! :*

Zabawa Bożonarodzeniowa cz.1 styczeń

I zaczął się kolejny tydzień 2019 roku! Dziś na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić. Wiem, że kilka z Was dało mi komentarz pod os...