poniedziałek, 5 czerwca 2017

Zmiany, zmiany, zmiany....

Witam!
Od tego miesiąca w mym życiu następują powoli zmiany. Mam nadzieję, że uda mi się wykonać rzeczy niemożliwe ( przynajmniej dla mnie). Sprawy które spędzają mi sen z powiek, przez które nie mam czasu na osobę na której powinno mi zależeć najbardziej- samą siebie. 

Mówiąc krótko przede mnie długo, pewnie i też bardzo wyboista droga walki o własne JA. Mam nadzieję, że nadszedł już ten moment w mym życiu, kiedy mogę powiedzieć, iż "dojrzałam" na tyle by zająć się sama sobą a nie zamartwiać się o to co bez przyszłości. . . 

Być może część z Was teraz pomyśli: facet ją zostawił... Otóż nie :) Faceta nie było :D ( i nie ma)więc nikt mi przysłowiowego kosza nie dał ;)

Jeśli mi się tylko uda pozałatwiać sprawy tak jak planuje obiecuje od razu dać Wam znać! Tymczasem przed Wami pewne wydarzenie w moim życiu z którym ruszam wraz z początkiem czerwca!




                         Na chwilę obecną jeśli ktoś z Was jest z okolic świętokrzyskiego i byłby                                       zainteresowany to zapraszam do kontaktu. Nad innymi rejonami Polski pomyślimy... choć                           jakby była  warta uwagi propozycja to czemu nie ;)

                                                Tymczasem miłego tygodnia  życzę,
                                                                      Kasia

piątek, 7 kwietnia 2017

Powrót i dlaczego mnie nie było

Hej!

Ostatnio dużo się działo w moim życiu. Prócz prowadzenia działalności, robienia doktoratu ( który jakby nie patrzeć stoi pod znakiem zapytania) poprzez to, że ciągle mnie coś  łapie- od zwykłego kataru który pewnie wiecie, że potrafi utrudniać życie, poprzez grypsko z którym przez trzy tygodnie nie mogłam się uporać, do problemów z serduchem ( nie, nie, nie tu nie chodzi o miłości ;) !).

O miesiąca jestem także na diecie wykluczającej produkty, które na dobrą sprawę pewni lekarze już dawno, dawno temu powinni mi powiedzieć, że jeść nie powinnam ( a może człowiek, nie będący lekarzem- ja- sam powinien porobić sobie badania i dojść do tego?). Początki były ciężkie..., ale... w sumie te miesiąc zleciał bardzo szybko, a waga pokazała piękne -12 kg (JUPI!). Warto było wprowadzić, te jak się okazuje, zdrowe dla mnie nawyki niejedzenia produktów które większość ludzi może jeść, często w ilościach ogromnych.

Teraz o powodzie  dla których nie będzie dziś zdjęć...mianowicie, jak wszystko się wali, to wszystko.. padł mi w komputerze system. Jako pospolita blondynka nie miałam kopii zapasowej i tak poszły zdjęcia, praca i inne rzeczy które pewnie większość z Was ma na komp.

I tak to w trzech akapitach streściłam Wam  moje pierwsze trzy miesiące tego roku. Oby od teraz było tylko lepiej, czego życzę nie tylko sama sobie (czasami trzeba), ale także i Wam!
Już  niedługo (czytaj: jak zrobię zdjęcia) wstawię wpis nowy.
Miłego weekendu.
Kasia

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Podkładki pod kubeczki i filiżaneczki ;)

Witam Was w Nowym Roku!
Jak Wam minęły pierwsze dwa tygodnie roku 2017? Mam nadzieję, że wskoczyliście w niego na pełnych obrotach, zdrowi i szczęśliwi!
Dziś zapraszam Was na ciepłą herbatkę z cytrynką ..sami wybierzcie na jakich podkładach chcielibyście bym postawiła Wam kubeczki;)
W każdym z dwóch zestawów jest po 6 podkładek. Jedne są w serducha oczywiście w czerwonym kolorze, drugi komplet jest w kwiaty - tu przeważa fiolet. 

Który z poniższych bardziej Wam się podoba? 







Oba komplety znalazły swoje domki(były zapakowane przez Mikołaja ;)). 








Miłego tygodnia!!
Buziaki, 
Kasia

Zabawa Bożonarodzeniowa cz.1 styczeń

I zaczął się kolejny tydzień 2019 roku! Dziś na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić. Wiem, że kilka z Was dało mi komentarz pod os...