środa, 25 lutego 2015

Chorobowe

Miałam już dziś posta nie wstawiać, gdyż niestety dopadło mnie przeziębienie... lub coś grypopodobnego co sprawia, że wszystko boli a temperatura zamyka oczy. Jednakże wpis w kalendarzu mówi wyraźnie: zrób dziś wpis kobieto!.. Więc wpis robię. Tak jak sobie obiecałam, na razie systematyczności się trzymam ;)
Dziś środa więc robótek nie będzie. Na blogu dziś zagoszczą.... kulinaria.Pokaże także maluteńki skrawek mej kuchni. Bez którego wg mnie kuchnia nie istniej ;)
A więc dziś chciałabym pokazać mój niedzielny podwieczorek 




Sorbetowy mus owocowy ;)
Pierwsza warstwa od dołu :mango, kiwi i mrożone truskawki.
 Wszystko zblenderowane. Na wierzch kto może to polecam mascarpone. Ja nie mogłam się oprzeć borówkom w sklepie. Zmrożone truskawki sprawiły, że deser był lodowy-ściślej sorbetowy. A przy tym zdrowy. Ja zamiast mascarpone dodałam sobie nasion chia. Które bardzo polecam.
Na kolejnych zdjęciach będzie mój przyprawowy kącik. A właściwie jego mały fragment, tak więc viola:




Teraz niestety idę dalej leczyć przeziębienie.

Zdrowych  i pogodnych dni.
Kasia


niedziela, 22 lutego 2015

Dama w kapeluszu


Dziś krótko, zwięźle i na temat, gdyż nauka  goni do książek. W tytule postu oczywiście mowa nie o mnie  ;) ,  a o kolejnym obrazie, który został wyszyty przeze mnie podczas rocznej nieobecności w blogowym świecie.



 







 Jest to „Dama w kapeluszu”. Wzór pochodzi z Kramu z robótkami (  niestety nie pamiętam numeru a pech chciał, iż ukryła się tak, że znaleźć jej nie mogę). Mulina uszyta do haftu to DMC.  
Zdjęcie niestety nie oddaje całego uroku obrazu.

Na dziś tylko tyle. Egzamin się zbliża ;)
Pozdrawiam, 
Kasia

środa, 18 lutego 2015

Patchwork ;)


Tak jak pisałam w niedziele blog się zmienia… już nie tylko „krzyżyki” będą tu gościć, gdyż nie tylko one sprawiają, że na mej twarzy pojawia się uśmiech.
Buszując po internecie nie raz trafiałam na przecudne patchworki. Uważałam jednak, że to nie dla mnie, iż to tylko do podziwiania, bo to dzieła tylko dla naprawdę zdolnych ludzi. Jednak za sprawą Świętego Mikołaja ( ;) ) pod choinką znalazłam przepiękną maszynę z wieloma ciekawymi funkcjami wiec… postanowiłam spróbować.

Od razu uprzedzam, iż to dopiero początek bo chciałabym aby końcowa wersja miała wymiary 250/250 cm więc jeszcze dużo przede mną pracy, ale na razie czekają na mnie egzaminy. Po których nie mogą się już doczekać poszukiwań kolejnych materiałów (bo oczywiście zabrakło). Tak więc przedstawiam Wam mój pierwszy (mam nadzieję, że nie ostatni), jeszcze nie dokończony patchwork. I proszę się nie śmiać ;)




Tkaniny zamawiałam ze sklepu Craft Fabric w rzeczywistości są o niebo piękniejsze niż na zdjęciach. Polecam! 

zszytą pokaże następnym razem ;)

Skoro wspomniałam o Św. Mikołaju i poprzednim roku pokaże co zastałam w lodówce po tym jak dzień wcześniej dałam młodszemu bratu babeczki w okazji imienin ;)


Humor poprawiony na cały dzień miałam ;)


Pozdrawiam, 
Kasia

sobota, 14 lutego 2015

Jak wracać to z przytupem ! ;)

Miałam robić wpisy systematycznie, pojawiać się tu przynajmniej raz na tydzień. …

Los wybrał inaczej. Sprawy zdrowotne moje i najbliższych mi osób jak również samo życie sprawiło, iż zniknęłam -  na „chwilkę”. Miałam już tu nie wracać, jednak pewne 3 (+1) osoby sprawiły, że wracam i to troszkę odmieniona blogowo ;).

Pierwszą z tych osób jest moja mama, która widząc i sama także tworząc coraz to nowsze dzieła mówi: Kasia, weź się wreszcie za pokazywanie innym tego! ;) dziękuję Mamo :*

Druga osoba to mój kolega (M.) który podczas luźnej rozmowy przez komunikator po prostu zapytał: czemu nic teraz nie wstawiasz? I podczas tej luźnej rozmowy jakoś tak sama już zaczęłam myśleć nad nowym wpisem. Dziękuję M. ;)

Trzecia osoba to Olga, która prowadzi blog Waniliowa Chmurka. Osoba którą od xxx czasu obserwuję i podziwiam za tyle smakowitych przepisów, oraz wpisy które często pozwalają choć na chwilę przenieść się w inne miejsce. To właśnie Ona ostatnio zajrzała tu co niesamowicie mnie „zmotywowało”. Dziękuję.

To plus 1 to ( i tu będę nie skromna ;P ) ja. A czemu by nie ? To ja stwierdziłam, że jak już mam tu wracać z czego się naprawdę cieszę… to z lekkimi zmianami. Bo nie tylko rękodzielnictwo jest moją miłością i hobby. Mam ich więcej. Jednak powiem szczerze, że mam lekkiego” stresa” w końcu każdy może tu trafić i przeczytać moje wypociny ;).   

Ale okaże się jak to będzie w praktyce ;). Odwiedzający mnie pewnie zauważą, że nie tylko prace rękodzielnicze tu się pokażą ;)

Tak więc dziś pijąc pyszną kawę z mlekiem sojowym, cynamonem, kardamonem i imbirem (udało mi się zrobić naprawdę smaczną)


 Przedstawiam Wam jedną z prac dokończoną przez czas nieobecności ;)


pokazywałam już-wiem,jednakże było nieoprawione - teraz wygląda całkowicie inaczej ;) już znalazł miejsce w moim własnym "M"


Kolejny wpis będzie z innej tematyki ;) 
Pozdrawiam cieplutko,
Kasia



Zabawa Bożonarodzeniowa cz.1 styczeń

I zaczął się kolejny tydzień 2019 roku! Dziś na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić. Wiem, że kilka z Was dało mi komentarz pod os...