poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Czekolady,czekoladki-czyli trochę słodyczy na deszczową wiosnę

Dziś zabiorę Was do kuchni ;)
Będzie bardzo czekoladowo, aczolwiek nie za słodko. Myślę, że tak... hmm w sam raz ;)
Coś na jeden... może dwa kęsy, coś co smakuje bardzo dobrze na ciepło, a jeszcze lepiej na zimno- wyjęte prosto z lodówki. Mowa o czekoladzie/czekoladkach wykonanych w domowym zaciszu. Chcecie poznać przepis? Zapraszam dalej :)


Przepis pochodzi ze strony Gotuj.Skutecznie TV. Pani Magda ma także własny kanał na YT jak również wydała ostatni książkę na którą poluję ;) Jeśli jeszcze nie znacie przepisów Pani Magdy to serdecznie polecam jak sama autorka jej dania można przygotować "prosto szybko i smacznie".

Składniki:
( Za autorką)


  • 100 g. oleju kokosowego
  • miód do smaku (2-3 łyżki)
  • 3/4 szkl. ciemnego kakao
  • dodatki (jakie lubicie) u mnie były czekoladki bez dodatków,  duża czekolada z żurawiną.


Do kąpieli wodnej dajemy olej. Gdy się rozpuści - dzieje się to bardzo szybko- dodajmy miód. Gdy oba składniki mamy już płynne dodajemy kakao. Mieszamy do połączenia składników.

W sumie to tyle. Zestawiamy z ognia ( a właściwie z wody- bo to kąpiel wodna) i albo przelewamy do formy/foremek, albo najpierw dodajemy ulubione dodatki i dopiero tworzymy nasze czekoladki/czekoladę. Na koniec wkładamy do lodówki- na 2- 3 godzinki.

Tu cała długa czekolada po 2 godz w lodówce

Pokrojone  kawałki czekolady z żurawiną

tak spakowaną, pokrojoną czekoladę oraz czekoladki bez dodatków  które możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu oraz tym poniżej wkładam do...zamrażarki.

Każda warstwę przedzielam papierem do pieczenia(by się nie skleiło)
Biały nalot to chwilowy efekt po wyjęciu z zamrażarki.





Smacznego !

Miłego tygodnia,
Kasia







poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zmiany i kolejna przeczytana książka

Znów miałam dłuższą przerwę. Od dziś z ręką na serduchu wprowadzam zmianę! Od tej pory posty będą pojawiać się min. raz w tygodniu ( plus raz na jakiś czas wrzucę mały bonusik) - poniedziałek będzie dla mnie dniem postowania ;) Nie jest to jedyna zmiana w moim życiu ostatnio, więc proszę trzymajcie kciuki! 

Dziś kilka słów o książce którą ostatnio przeczytałam. Książka autorstwa Lee Child pod tytułem "Ostatnia sprawa". Książka jest szesnastą książką z cyklu "Jack Reacher".  

Zdjęcie pochodzi ze strony http://ecsmedia.pl/c/jack-reacher-tom-16-ostatnia-sprawa-b-iext20434471.jpg

Jack Reacher jest głównym bohaterem, czynnym oficerem żandarmerii wojskowej mający stopień majora. Większa część akcji w książce rozgrywa się w Carter Crossing w którym to ginie młoda kobieta. Jack Reacher wyrusza jako tajemniczy podróżnik rozszyfrować zagadkę tajemniczej śmierci. W miasteczku poznaje przepiękną i intrygującą panią szeryf  miasteczka- Elizabeth Deveraux. Kobieta od razu rozszyfrowuje tożsamość głównego bohatera i zdradza, iż zabójstwo wspomnianej wcześniej kobiety nie było pierwszym zabójstwem. Wszystko było by łatwiejsze gdyby nie to, iż wszystkie przestępstwa zostały popełnione w pobliżu ośrodka szkoleniowego dla komandosów, będącego zarazem jedną z większych baz wojskowych- Fort Kelham. O tym jak zakończy się poszukiwanie sprawcy/sprawców przekonacie się sięgając po tą bardzo wciągająca książkę. Zaręczam, iż jeśli tylko lubicie dreszczyk emocji- nie oderwiecie się od tej historii, aż do ostatniej kartki. Polecam wszystkie książki autorstwa Lee Child- ja właśnie czytam kolejną ;)

W kolejnym poście może troszkę pogotujemy? ;)

Życzę Wam udanego tygodnia,
Kasia


Zabawa Bożonarodzeniowa cz.1 styczeń

I zaczął się kolejny tydzień 2019 roku! Dziś na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić. Wiem, że kilka z Was dało mi komentarz pod os...